fot: Paulina Wierzgacz
fot: Paulina Wierzgacz

KIM JESTEM?

Nazywam się Martyna Chomacka i jestem autorką tego bloga. Sama od dawna próbuję odpowiedzieć sobie na to pytanie, ponieważ w ilości moich pasji i zainteresowań nie raz się gubiłam, nie wiedząc o co, w tym wszystkim chodzi.

Z wykształcenia artystka…

Od dziecka zajmuję się sztukami pięknymi. Od kiedy pamiętam, chodziłam na kółka plastyczne, później było Liceum Plastyczne w Lublinie, następnie Akademia Sztuk Pięknych we Wrocławiu, Wydział Malarstwa i Rzeźby a finalnie malarstwo sztalugowe w Stanach Zjednoczonych w Maryland Institute College of Art, w Baltimore. Na zawsze zakochana w obrazach, rzeźbach, rękodziele, grafice warsztatowej oraz Pollock’u i Jean’ie Michele’u Basquiat’cie. Z wykształcenia zdecydowanie jestem artystką.

Z miłości do piękna i ciekawości świata, podróżniczka…

Od kilkunastu lat bardzo intensywnie podróżuję. Przejechałam już kilkadziesiąt krajów z plecakiem, najczęściej z bardzo skromnym budżetem, poznając smaki stopowania, kempingowania, czy survivalu, ucząc się otwartości, wdzięczności i radości w każdej napotkanej przeze mnie przygodzie. Teraz kiedy myślę o sobie, to pierwsze co przychodzi mi do głowy to słowo ‚podróżnik’, ponieważ jestem coraz bardziej ciekawska świata i nienasycona tym, co już udało mi się poznać. Różnorodność kultur oraz piękno i odmienność każdego z kontynentów sprawia, że codziennie snuję w swoje głowie plany na kolejne wyprawy. Bycie w drodze stało się moją największą miłością życia.

Z próby ujarzmienia niekończącej się ilości energii, trenerka personalna…

Od ponad 4 lat na te podróże, zarabiam jako trener personalny. Mimo że moja praca jest dość daleka mojemu wykształceniu, to potrzeba świadomości swojego ciała, oraz chęć motywowania i pomagania innym, pokierowały moją ścieżką zawodową. Zaczęło się od chęci zgłębienia wiedzy odnośnie fizjologii ciała oraz zagadnień dotyczących chorób metabolicznych. Następnie zajęłam się treningiem funkcjonalnym, personalnym oraz motoryką. Kończyłam szkolenie za szkoleniem i kurs za kursem, wtedy jeszcze nie myśląc o prowadzeniu innych. Nagle zainteresowanie osób dookoła było coraz większe a moje kwalifikacje coraz wyższe. Aktualnie jestem licencjonowanym trenerem personalnym, instruktorem fitness, instruktorem treningu funkcjonalnego oraz zajmuję się motoryką i pracą z techniką manualną na wałkach BlackRoll.

Z potrzeby spróbowania wszystkiego i bycia ogromnym łasuchem, jestem kucharzem amatorem…

U mnie w domu zawsze wszystko robiliśmy sami. Wychowywały mnie dwie piekielnie zdolne kucharki- moja mama i moja babcia. Dom zawsze pachniał szarlotką, czy innymi pysznościami a ja uczyłam się, że to, co rośnie w ogrodzie, jest najcenniejsze i muszę umieć to uszanować. Podróże po świecie tylko bardziej rozbudzały moje smaki i rozbudowywały moją paletę. Wszędzie gdzie jeździłam, musiałam odwiedzić lokalny targ, ucząc się gotować przez zapoznane na swojej drodze osoby. Czy to była Sycylia, czy Indonezja, czy łowienie ryb na fiordach norweskich, zawsze towarzyszyła temu ogromna radość i niezaspokojenie kulinarnej ciekawości. Ciągle chcę więcej, a kiedy jest mi smutno albo czuję pustkę, to właśnie kuchnia oraz gotowanie dają mi ukojenie.

Aktualnie ciągle poszukuję swoich smaków, swojego azymutu, swojego szczęścia. Idę tam, gdzie kieruje mnie, mój wewnętrzny kompas, czyli intuicja i kręgosłup moralny połączony z sercem.

fot: Paulina Wierzgacz
fot: Paulina Wierzgacz

Zostań ze mną