Tydzień Śniadań – Szakszuka (Shakshuka) przepis na tunezyjski przysmak

Tydzień śniadań, Szakszuka (shakshuka)

Obiecywałam, obiecywałam i w końcu ruszam z TYGODNIEM ŚNIADAŃ!

 

Tak jest, od dzisiaj, każdego dnia będziecie mogli wpadać na bloga po porcję śniadaniowych inspiracji. W moim tygodniu każdy znajdzie coś dla siebie. Będą śniadania niskowęglowodanowe, zdrowe, ale także znajdą się bardziej frywolne i cheatowe propozycje. Będzie klasyka, ale również pojawią się aromatyczne pyszności z różnych części świata!

7 dni – 7 przepisów – 7 różnych, pysznych, kolorowych śniadań! CHALLENGE ACCEPTED!

 

Pierwszy dzień zaczynamy od dania, które pokochał praktycznie każdy, kto miał okazję go spróbować. Mało kto wie, że pochodzi ono z Tunezji. Jego różnych wersji spróbujemy na całym bliskim wschodzie, ale także w Maroko, czy wielu częściach Afryki. Aromatyczne, świeże, kolorowe, szybkie w wykonaniu. O jakim daniu mowa? Oczywiście, że o szakszuce!

Ja jestem od niej uzależniona. Dla siebie robię zawsze w wersji z chorizo, bo kocham jego wytopiony, ostry tłuszczyk. Dla mojego chłopaka w wersji wege z cieciorką i całym mnóstwem warzyw. Dzisiaj Wam pokażę wersję „na bogato!” i z cieciorką i z chorizo i z mnóstwem warzyw.

 

Jak szaleć, to szaleć! W kuchni trzeba być odważnym!

 

Tydzień śniadań, Szakszuka (shakshuka) przepis

Szakszuka (Shakshuka) przepis:

(2 konkretne porcje)

  • 4 jajka zerówki lub ekologiczne
  • puszka cieciorki
  • kawałek kiełbasy chorizo długości sporego kciuka
  • papryka
  • 3 słodkie pomidory albo jeśli jest zima i czas poza sezonem, puszka dobrej jakości pomidorów pelati lub koktajlowych
  • cebula szalotka
  • 2 ząbki czosnku
  • świeża pietruszka
  • sól i pieprz
  • garam masala (to super ważny składnik, jej nie może zabraknąć)
  • jeśli robisz wersję wegetariańską, zamiast chorizo dodaj troszkę wędzonej, słodkiej papryki
  • opcjonalnie łyżeczka miodu do smaku

 

Zaczynamy od pokrojenia kiełbasy w plasterki oraz posiekania drobno cebulki. Ja wrzucam je jednocześnie na jeszcze zimną patelnię, która etapowo rozgrzewając się, wytapia tłuszcz z chorizo i szkli cebulkę.

Kiedy oba składniki są porządnie przysmażone, robię puste miejsce na środku patelni i dodaję 2/3 łyżeczki przyprawy garam masala. To ważny moment, ponieważ jeśli na początku porządnie nie przysmażymy przypraw, będą one później surowe w daniu i nieprzyjemnie wyczuwalne na języku. Musimy je mocno przysmażyć, ale nie spalić! Jeśli na patelni jest za mało tłuszczu, możemy dodać odrobinę masła klarowanego. Kiedy przyprawy uwolnią swój aromat, mieszamy je z resztą składników na patelni.

Następnie dodajemy cieciorkę z puszki z odrobiną zalewy, w której była. Dusimy minutę i dodajemy pokrojone w kostkę pomidory lub te z puszki. Dusimy wszystko i redukujemy chwilę. Doprawiamy solą, pieprzem. Jeśli mieszanka jest zbyt kwaśna i płaska w smaku, możemy doprawić odrobiną miodu.

Po 4-5 minutach robimy cztery małe dołki w aromatycznym sosie i wbijamy do nich jajka. Przykrywamy na kilka minut i smażymy na bardzo małym ogniu. Chcemy, aby białka się ścięły, a żółtka pozostały płynne.

Na koniec posypujemy wszystko posiekaną pietruszką.

Podanie:

Niektórzy lubią jeść szakszukę z chlebem i oliwą lub masłem. Ja najbardziej lubię samą, ewentualnie z sałatką warzywną obok, ale myślę, że chleb z chrupiącą skórką, będzie tu świetnie pasował.

Porady:

Wersji tego dania jest wiele. Zamiast cieciorki i chorizo możemy zrobić szakszukę (shakshukę) na smażonej cukinii, grillowanym bakłażanie, selerze naciowym czy przysmażonym fenkule. Testujcie różne opcje i dajcie znać w komentarzach, jaka Wam smakuje najbardziej.

 

A już jutro puszyste pancakes z owocami :). Zapraszam!

Jeśli jesteś ciekawy innych moich przepisów, zapraszam TUTAJ.

 

SMACZNEGO KOCHANI!

Zostań ze mną