Tym daniem dostałam się do MasterChefa

MasterChef casting - Martyna Chomacka danie

Ruszyła nowa edycja programu MasterChef Junior, wkrótce prawdopodobnie zostaną ogłoszone także castingi do MasterChefa dla dorosłych.

Wróciły także wspomnienia…

Zaczęłam myśleć o sobie sprzed roku. O tym, w jakim miejscu byłam wtedy i gdzie znajduję się teraz.

Zmieniło się bardzo dużo, może wkrótce o tym także napiszę. Dziś chciałam pokazać Wam danie, przez które faktycznie rozpoczęła się moja przygoda z programem. To, co widzieliście w telewizji, pierwszy odcinek otwierający sezon i naszą walkę o otrzymanie fartucha jest oficjalnym castingiem do MasterChefa. Jeśli chcesz się zakwalifikować do programu, musisz przejść wcześniej jeszcze etap precastingów. Te pewnie ruszą w okolicach kwietnia. Z pewnością zainteresowani zobaczą ogłoszenia na antenie stacji TVN.

Casting do MasterChefa, właściwie PREcasting, jest bardzo istotnym testem!

Profesjonalni szefowie kuchni weryfikują wiedzę kandydata, próbują jego dania, wypytują o techniki i sprawdzają świadomość kulinarną. Jest także etap rozmowy z reporterami. Testują oni naszą naturalność przed kamerą, lekkość wysławiania się, ale przede wszystkim dowiadują się, kim jesteśmy. Rozmawiają o naszych pasjach, zainteresowaniach itp. Ten proces jest bardzo złożony i na jego podstawie jest wyłaniana czterdziestka, która później walczy przed kamerami i trójką jury (Magdą Gessler, Michelem Moran i Anią Starmach).

Moim daniem, które przygotowałam na precasting Masterchefa było:

Ceviche z dorsza w soku z czerwonej kapusty / Sos mango / Kawior z grapefruita / Piklowana rzodkiew / Nachosy

Martyna Chomacka - Masterchef
To zdjęcie zrobiłam o poranku, gotując w mojej kuchni i szykując danie, przed pójściem na precasting. Strasznie się denerwowałam i zupełnie nie wiedziałam, czego się spodziewać.

 

Chciałam pokazać wiele różnych tekstur, bogaty profil smaków, miłość do podróży i chociaż jeden akcent związany z miejscem, z którego pochodzę. W tym celu wykorzystałam sok z czerwonej kapusty jako bazę marynaty do dorsza.

Danie na precasting MasterChefa – przepis:

Ceviche z dorsza:

  • filet z dorsza świeży i najlepszej jakości 200 gramów
  • butelka soku z kiszonej, czerwonej kapusty
  • 1 limonka
  • 1 grapefruit
  • sól, pieprz
  • odrobina posiekanego chilli
  • szczypta cukru

Sos mango:

  • 1 dojrzałe mango
  • sos sojowy

Kawior z grapefruita:

  • 150 ml soku z grapefruita
  • 2 gramy agaru
  • troszkę ponad pół szklanki oleju (jak na zdjęciu poniżej)
  • strzykawka

Piklowane rzodkiewki:

Sałata w sosie z awokado:

  • sałata lodowa
  • bardzo dojrzałe awokado
  • czerwona cebula
  • kolendra
  • sok z limonki
  • sól, pieprz
  • odrobina świeżo posiekanego chilli

Jako że na zdjęciu nie ma nachosów, nie będę ich tutaj wypisywać. Robiąc jednak to danie w domu pamiętajcie, że potrzebny jest jakiś chrupki element. Może być to chips, krakers, chrupek chlebowy, albo właśnie smażona na głębokim tłuszczu tortilla kukurydziana.

* przepis na kukurydzianą tortillę znajdziecie w poście o domowych, wege tacos.

MasterChef casting - Martyna Chomacka danie

Ceviche:

Do miseczki wlewamy sok z kiszonej kapusty, wyciskamy sok z limonki. Obieramy i filetujemy grapefruita. Jego cząstki także wrzucamy do środka zalewy. Dodajemy chilli, sól i pieprz. Balansujemy smak dosłownie odrobiną syropu z agawy. Wkładamy polędwicę z dorsza w całości do środka. Normalnie wystarczy 15-20 minut by mięso było idealne do podania. W tym przypadku chciałam jednak, by filet zachował swoją formę, aż do chwili krojenia. Zależało mi na przekroju całej polędwicy, która będzie jaskrawo fioletowa na zewnątrz i soczyście biała w środku.

Zostawiłam rybę na 2 godziny w lodówce, a przed pokrojeniem bardzo dokładnie osuszyłam ją ręcznikiem papierowym.

Sos Mango:

Najbardziej banalny, szybki i zjawiskowy element. Bardzo często wykorzystuję go w swojej kuchni. Także w trakcie kolacji, jaką organizowałam w Starej Łaźni w Tarnowie, podałam ten sos jako element fish tacos i wszyscy byli zachwyceni.

Tutaj wystarczy jedynie obrać mango, odkroić je jak najbliżej pestki. Zblendować miąższ, wlać na małą patelnię, doprawić odrobiną sosu sojowego i minimalnie zredukować. Gotowe!

Kawior z grapefruita:

To nie była łatwa sprawa. Kuchnia molekularna była dla mnie czarną magią jeszcze na tym etapie. Sytuacji nie poprawiał także brak termometru, ale chciałam koniecznie podać coś, o nieoczywistej strukturze na języku.

By zrobić kawior, najpierw wkładamy olej do zamrażarki na kilkanaście minut. Wyciśnięty sok z grapefruita zagotowujemy z agarem. To bardzo ważne, by jego kryształki rozpuściły się idealnie. Jeszcze gorący płyn wciągamy do strzykawki lub zakraplacza i powoli wpuszczamy do zimnego oleju. Tutaj bardzo istotne są temperatury. Olej musi być maksymalnie kilkanaście minut w zamrażalniku a płyn cytrusowy ma być gorący, ale nie wrzący.

Powoli wlewamy, kropelkujemy ciecz do oleju, następnie odcedzamy i przepłukujemy zimną wodą, by się pozbyć oleistych resztek.

 

kawior z soku grapefruitowego
Ja byłam szalenie dumna z tej pierwszej próby, która wyszła całkiem pomyślnie.

Sałata w sosie z awokado:

Do blendera wrzucamy obrane awokado, sok z połowy limonki, sól, pieprz, odrobinę chilli, oraz małą garść kolendry. Blendujemy na gładki, gęsty sos. Polewamy nim sałatę, dodajemy bardzo drobno posiekaną cebulę i troszkę świeżej kolendry.

Podanie:

Układamy małą stertkę sałaty z awokado, wylewamy odrobinę kwaśnej marynaty oraz dwie duże łyżki mango sosu. Następnie kroimy polędwicę z dorsza w średniej grubości plastry. Dekorujemy cząstkami grapefruita i piklowaną rzodkiewką. O sałatkę powinniśmy oprzeć kawałki nachos, lub inny, węglowodanowy i chrupiący element.

SMACZNEGO!

 

Jeśli jesteście ciekawi innych moich opowieści związanych z programem MasterChef, zapraszam TUTAJ.

 

Zostań ze mną