Zupełnie inna zupa dyniowa

Takiej zupy dyniowej jeszcze nie jedliście i nie jest to wyolbrzymienie.

SERIO! Paweł smaku dyni cierpi a po jej zjedzeniu zostałam przez niego wytulona i nasłuchałam się, jakie to wszystko jest nieziemsko dobre. Co ją odróżnia od klasycznego kremu z dyni, który możemy zjeść w każdym miejscu jesienią? Warzywa są pieczone i długo karmelizowane, baza zupy poza wywarem jest zbudowana na mleku kokosowym i aby dopełnić jesiennego vibe’u, podaję ją z panierowaną kanią w sosie teryaki… SMAKOWY ODLOT.

W takim razie nie ma co przedłużać, lecimy z przepisem.

SKŁADNIKI:

Zupa

  • 1 dynia, u mnie średniej wielkości Hokkaido
  • 2 bataty
  • 1 marchewka
  • 6 ząbków czosnku
  • 1 cebula
  • puszka mleka kokosowego
  • 1 litr wywaru
  • 2-3 szczypty cynamonu
  • 2/3 łyżeczki papryki wędzonej słodkiej
  • 1 chilli
  • łyżka miodu
  • sól/pieprz do smaku
  • odrobina octu, np. jabłkowego
  • masło klarowane (odrobina do marynaty oraz łyżeczka do przysmażenia cebulki)

Chrupiące kanie

  • 2-3 świeże kanie
  • bułka tarta, najlepiej panko
  • jajko
  • mąka pszenna do panierowania kani
  • sól/pieprz do smaku
  • masło klarowane do smażenia

Sos teryaki

  • 1 łyżka miodu
  • sos sojowy jasny (6-7 łyżek)
  • połowa limonki
  • odrobina świeżego, startego imbiru
  • pół ząbka czosnku

Przybranie

  • świeża pietruszka lub kolendra
  • łuskane ziarna konopii lub sezam

PRZYGOTOWANIE:

Zupa

Rozgrzewamy piekarnik do 200 stopni.

Przygotowanie warzyw zaczynamy od pokrojenia dyni na małe, kwadratowe kawałki. Dynia Hokkaido po upieczeniu jest cudnie słodka, miękka i nie musimy obierać jej ze skórki. Batata kroję w kostkę podobnej wielkości do tej dyni. Nie obieram ich ze skórki. Marchewkę także kroję w kostkę. Warzywa wrzucam do dużej miski.

Obok przygotowuję marynatę do warzyw. Mieszam ze sobą masło klarowane, łyżkę miodu, łyżkę sosu sojowego, paprykę wędzoną słodką, cynamon, pieprz, sól, siekam odrobinę chilli i wszystko podgrzewam w rondelku. Gdy składniki się połączą, polewam marynatą warzywa i wykładam je na blasze. Miażdżę ząbki czosnku i razem z łupinami wrzucam na blachę. Wszystko piekę 60-90 minut, mieszając całośćmniej więcej co 20 minut. Na początku warzywa przykrywam folią. Na ostatnich 20 minut zostawiam je zupełnie odkryte, by złapały ten piękny kolor, który później nada idealnego smaku zupie.

Gdy warzywa się pieką w piekarniku, na patelni przysmażam drobno posiekaną cebulkę. Używam do tego odrobiny masła klarowanego. Po mniej więcej 5-7 minutach dodaję odrobinę miodu oraz octu by się skarmelizowała i nadała dodatkowej głębi zupie.

Warzywa wyciągam z piekarnika i wrzucam je do garnka. Dodaję także cebulkę z patelni i wszystko mieszam. Wyciągam resztki łupin czosnku, jeśli takie znajdę. Dolewam mniej więcej litr bulionu, dodaję 3/4 opakowania mleka kokosowego i gotuję na wolnym ogniu, mniej więcej 15 minut. Następnie blenduję całość i doprawiam solą i pieprzem jeśli jest taka potrzeba. Czasem na samym końcu zupa wymaga rozrzedzenia wywarem, jeśli jest zbyt gęsta, dlatego zawsze dobrze jest mieć dodatkową szklankę bulionu, w razie czego.

Chrupiące kanie

Kanie panieruję klasycznie, jak niedzielny kotlet. Najpierw opruszam w mące. Strzepuję nadmiar. Następnie wkładam do rozbełtanego jajka z solą i pieprzem i na koniec obtaczam w bułce tartej. Polecam panko. Smażę na rozgrzanym maśle klarowanym z obu stron. Następnie wyciągam na ręcznik papierowy i odsączam nadmiar tłuszczu.

Sos Teryaki

W międzyczasie robię sos teryaki. W małym rondelku rozgrzewam łyżeczkę miodu i z 7-8 łyżek sosu sojowego. Dodaję łyżeczkę świeżego, startego imbiru i pół ząbka czosnku. Redukuję całość. Na koniec wciskam sok z połowy limonki.

PODANIE:

Gdy zupa dyniowa i wszystkie jej elementy są gotowe, przechodzimy do podania. Do głębokiego talerza wlewamy zupę. Kanię kroimy na dość cienkie paski i pokrywamy je sosem teryaki. Układamy je na górze zupy. Całość posypujemy świeżymi ziołami. Ja sugeruję kolendrę, ale jeśli nie lubisz, może być świeża pietruszka. Na koniec dodajemy ziarna konopi lub prażony sezam.

I gotowe!

SMACZNEGO!

Jeśli jesteś ciekawy innych moich przepisów, ZAPRASZAM TUTAJ…

Zostań ze mną